nacisk

Z patriotyzmem jest trochę jak z męskością. Jak widzisz tylko, który ciągle nachalnie chwali się co to on nie może, z iloma na raz kobietami, i jak mu prężnie zawsze staje, to można z góry przyjąć, że to kastrat i impotent, który od lat nie dotknął kobiety.  Moja metoda na patriotyzm jest jeszcze prostsza. Najpierw jest moje imię i nazwisko i odpowiedzialność za nie, a dopiero potem jestem Polakiem.  „Nienacjonalistycznym” czyli nie uznawać państwa polskiego za nadrzędną wartość… hmm… po stuleciach walki o polskość, powstaniach i zrywach ta odmiana może nie przyjść tak łatwo. Patriotyzm bezpaństwowy? Skierowany do kogo? Do „tej samej rodziny ludzkiej z takimi samymi zaletami i wadami, grzechami i świętościami”? Na pewno cała rodzina ludzka ma takie same zalety, wady i świętości? Żadnych różnic? Czyli że co? Te widoczne gołym okiem, fundamentalne i olbrzymie różnice pomiędzy społeczeństwami są tylko wymysłem rasistów i ksenofobów? Dziełem przypadku i ucisku wobec tych mniej szczęśliwych? Serio?
Zauważyłem, że tak jest lepiej dla mojej psychiki. Nie muszę cierpieć za miliony i solidaryzować z każdym durniem tylko dlatego, że jest z mojego plemienia. Myslalem ze nie doczekam tekstu w ktorym „Polityka” bedzie sie bila w piers za sposob przedstawiania wspolczesnej Rosji, za stosunek do lustracji (Lech Walesa czy Michal Boni) czy wreszcie za „dobrze jest” epoki premiera Tuska.
A tu taka dobra zmiana!
Teraz zamowienie: napisz prosze autorze co to znaczy byc Polakiem. Co procz jezyka i predylekcji do ciezkiej kuchni to oznacza? Jaki ladunek kulturowy czy polityczny?
Tylko nie pisz, autorze, prosze o tym co bys chcial by bylo polskoscia, ale o tym co nia jest.
A wiec nie obrzeza, ale to co definiuje: gdy historia to Muzeum Historii Polski, nie muzeum Polin, gdy kuchnia to nie sushi tylko placki ziemniaczane, gdy wiara to nie buddyzm ale Lichen, gdy sztuka to „Polakow portret wlasny”…itd.
Moze badania prof.Czapinskiego beda tu uzyteczne? nie można porównywać „wagi” patriotyzmu, tak samo jak nie można porównywać wagi uczuć. Oceniać można tylko czyny, lub ich brak. Osobiście uważam, że pełna odpowiedzialność za siebie, swoje słowa, czyny – imię i nazwisko jest podstawą nowoczesnego patriotyzmu. Każdy powinien pracować dla kraju wedle własnych możliwości umiejętności. Nic jednak nie zwalnia z samokształcenia, czytania, słuchania, poznawania historii – przede wszystkim tej regionalnej i własnej rodziny, wyciągania wniosków i samodzielnego myślenia.
Kiedy juz to, autorze, opublikujesz (w co bardzo wierze!) to poprosilbym escape room Warszawa jeszcze o odniesienie tego co polskoscia do programow glownych pradow politycznych RP.
Tak też jest z tymi nachalnymi patriotami ekshibicjonistami. Patriota nie musi ciągle udowadniać swojego patriotyzmu, lecz robi to co umie robić. Narodowi zakompleksieni impotenci muszą zagłuszać swoje kompleksy werbalnym patriotycznym ekshibicjonizmem.
To są normalne mechanizmy psychologiczne, kompensacji, projekcji i jakoś tam.