efekt

Płyty to takie ramki z kątowników, z dospawaną blachą, która tę ramkę wypełnia. W tych kątownikach w ramce są podłużne nacięcia. Płyty dostawia się do siebie tak, żeby nacięcia pasowały. Pomiędzy płyty wsuwa się laszę, czyli ten najdłuższy element, który zostaje na stałe w betonie. Potem przez otwór w płycie lewej, laszy i płycie prawej przewleka się zwornik, a następnie w otwór w zworniku wkłada klin i dobija młotkiem. To samo robi się z drugiej strony i sprawa załatwiona. Problemy pojawiają się na narożnikach, lub na odejściach ścian wewnętrznych, bo wtedy trzeba dać zamiast płyty całej te węższe płyty uzupełniające – po prostu patrzysz na projekt ile ma być i zostaje Ci np 45 cm ponad całą płytę o szer 50cm. wtedy dajesz narożnik 15cm, płytę 10cm i płytę 20cm, albo narożnik i 2 15-ki. Należy pamiętać, żeby łączenia płyt wewnętrznych patrzyły na łączenia płyt zewnętrznych, bo inaczej nie da się założyć lasz, a one są bardzo ważne. Ja olałem lasze na kominie, bo nie miałem takich na 40cm, tylko same na 25 i oto efekt:Ja zachodzę w głowę dlaczego ludzie budują ściany fundamentowe z bloczków.
U mnie na ściany poszło 24 kubiki po 203zł, a do tego te nawet 700 złotych za lasze i inne duperele. Razem niecałe 5600zł plus mnóstwo roboty.
Jakbym miał to budować z bloczków, to poszłoby około 2500 bloczków po 1,73 zł, czyli 4300 zł plus zaprawy za kilka stówek, plus pewnie transport, więc taniej może z 500 złotych albo i nie. Do tego z bloczków ściana jest słabsza, niektóre wariaty to nawet tynkują (masakra!), a roboty z tym na miesiąc! I to ciężkiej roboty, bo taki bloczek lekki nie jest. Moszna tak, moszna tak!