ciśnienie

Woda w instalacji jest pod ciśnieniem i nawet gdyby dziurawa rura leżała wprost w rurze kanalizacyjnej to jest to fizycznie niemożliwe! Ale jednak Ci śmierdzi i w to jak najbardziej wierzę. Albo gdzieś zasysa jakieś paskudztwo (w co nie wierzę), albo problem tkwi w odcinku rury doprowadzającej wodę do kranu.
Nie masz tam przypadkiem jakiegoś dodatkowego filtra (sznurkowy, węglowy itp) którego dawno nie wymieniałeś? Na wejściu do instalacji (zmiękczacz itd.) na pewno masz jakiś filtr zgrubny (150um). A może na filtrach siatkowych przy zaworkach „co nieco” się odłożyło?

No wlasnie mam podobną teorię. Gdzies zbiera sie pęcherz powietrza – (w rurze doprowadzającej wodę do spluczki?) w nim namnarzają się bakterie i „puszczają bąki” i ten bąbel się uwalnia w specyficznych warunkach.

Poniezej zdjecie podlaczenia spluczki do instalacji wodnej – (szara rura biegnaca z podlogi) oraz do feralnego kranu (prawy dolny – rurki zakonczone niebieskimi „czopami”) z czasow budowy

Jesli gdziekolwiek by w instalacji cos uroslo, to smierdoliloby by z kazdego kranu. Acz dla pewnosci mozna by cala instalcje chlorem potraktowac wzglednie jak pisalem, oproznic i napelnic od nowa.
Lampa UV dezynfekuje wode, ale nie daje gwarancji ze za nia nic nie urosnie.

Predzej bym podejrzewal, ze gdzies w instalacji zbiera sie powietrze (i lapie smrodek), a odkrecenie tych 2 konkretnych odbiornikow, przepycha czesc tego gazu do kranu.